zima – PrzygodyPrzemka.pl https://przygodyprzemka.pl - pieszo, rowerem, z aparatem Tue, 11 Feb 2025 21:18:29 +0000 pl-PL hourly 1 https://przygodyprzemka.pl/wp-content/uploads/2020/12/cropped-pzfavn-1-32x32.png zima – PrzygodyPrzemka.pl https://przygodyprzemka.pl 32 32 Basia, Basia, Basia! – Wiewiórka pospolita https://przygodyprzemka.pl/basia-basia-basia-wiewiorka-pospolita/ https://przygodyprzemka.pl/basia-basia-basia-wiewiorka-pospolita/#respond Wed, 12 Feb 2025 06:00:00 +0000 https://przygodyprzemka.pl/?p=4754 Tegoroczna zima na Mazowszu trwała bardzo krótko. Tak krótko, że nie jestem w stanie przypomnieć sobie ile dni to trwało. Dla wyjaśnienia, zima to dla mnie okres w roku ze śniegiem zza oknem.

[...]

Czytaj więcej from Basia, Basia, Basia! – Wiewiórka pospolita

]]>
Tegoroczna zima na Mazowszu trwała bardzo krótko. Tak krótko, że nie jestem w stanie przypomnieć sobie ile dni to trwało. Dla wyjaśnienia, zima to dla mnie okres w roku ze śniegiem zza oknem.

Prawdziwa zima 2025

Skoro w końcu spadł śnieg i w dodatku nie rozpuścił sie od razu, postanowiłem wykorzystać ten czas i udać się na zdjęcia przyrodnicze. Do wyboru miałem dwie lokalizacje: las w Pomiechówku lub Łazienki Królewskie.
Wybór padł na opcję warszawską. Przede wszystkim dlatego, że jednostka WOT-u z Pomiechówka miała zajęcia na strzelnicy, które były słyszalne na południowym brzegu Narwi i pewnie wszystko co lata i biega po lesie wypłoszyło się, a na zdjęć krajobrazowych ochoty w tamtym momencie nie miałem. Tym bardziej, że zdjęcia akurat tego lasu w prawdziwej, zimowej scenerii mam z początku zeszłego roku.

Pomnik Fryderyka Chopina w Łazienkach Królewskich
Pomnik Chopina w Łazienkach Królewskich

Łazienki Królewskie wygrały też z powodu wygody, ponieważ tutaj “modele” praktycznie zawsze dopisują. Chociaż, mam wrażenie, że od czasu pamiętnej burzy, która spustoszyła drzewostan w łazienkowym parku, jest tam mniej gatunków ptaków. To tylko moje obserwacje, czy jest tak na prawdę. Co o tym sądzicie? Sekcja komentarzy jest dla Was.

Zima w Łazienkach Królewskich

Skrzydlaci “modele”

Tak jak przypuszczałem. Tym razem również “modele” mnie nie zawiedli. Z szeregów awifauny, pod obiektyw mojego leciwego już Nikona, zawitały: bogatki, modraszki, kawki, wrony i gawrony. Z ptaków wodnych: mewy śmieszki i mewy siwe, kaczki krzyżówki oraz kolorowi samce i szare samice mandarynek. Pod koniec spaceru, na mini sesję zdecydował się kowalik. Widząc to dzięcioł średni też poczuł parcie na szkło, ale plany pokrzyżowała mu pogoda, ponieważ pogorszyły się warunki oświetleniowe i zdjęcia wyszły bardzo przeciętnie.

Bogatka Łazienki Królewskie
Bogatka
Kowalik Łazienki Królewskie
Kowalik

Z resztą tego dnia, prognoza pogody średnio sprawdziła się. Początkowo, śnieg miał “trochę” posypać do mniej więcej godziny 10, potem koniec. W praktyce, sypało przez większość mojego spaceru.

Basia – wiewiórka pospolita

Na koniec tytułowe Basie. Wiecie dlaczego wiewiórki przywołuje się “Basia, Basia, Basia”? Jeśli znacie odpowiedź na to pytanie, ponownie, sekcja komentarzy pod tym wpisem jest dla Was.

Gdzie nie poszedłem, tam przynajmniej jedna wiewiórka. Na ziemi, na drzewie czy to w karmniku kradnąc ptakom pożywienie. Wyszło na to, że tym razem wiewiórkom poświęciłem najwięcej miejsca na karcie pamięci. Dlatego one są głównymi bohaterkami (lub bohaterami, bo ja płci nie potrafię, w tym przypadku rozpoznać) tego wpisu.

Wiewiórka pospolita Łazienki Królewskie
Wiewiórka pospolita

Wiewiórka pospolita (łac. Sciurus vulgaris) to ssak, które należy do rzędu gryzoni. Osiągają one długość od 20 do 24 cm (głowa plus tułów). Ogon to kolejne 17-20 cm. Waga tych gryzoni waha się od 200 do 300 gramów. Najczęściej spotykamy rude “Baśki”, ale na okres jesienno-zimowe, kiedy ich futro staje się bardziej gęste i przybiera szarą barwę.

Wiewiórka pospolita w swojej diecie ma przede wszystkim nasiona, orzechy, pęczki drzew, grzyby i owoce. W menu znajdują się także pozycje pochodzenia zwierzęcego: owady, jaja i nawet pisklęta. Jesienią, wiewiórki gromadzą zapasy jedzenia, które ukrywają w licznych kryjówkach.

Wiewiórka pospolita Łazienki Królewskie
Wiewiórka pospolita
Wiewiórka pospolita Łazienki Królewskie
Wiewiórka pospolita

Wiewiórki zamieszkują przeważnie dziuple, które wyścielają sobie mchem i porostami. Rzadziej zajmują ptasie gniazda. W takim wypadku dobudowują zadaszenie. W przypadku kiedy akurat brak wolnych dziupli i ptasich gniazd, wiewiórka pospolita buduje własnoręcznie swój dom z gałęzi.

Gryzonie wiodą raczej samotne życie. Rzadko łączą się w długoletnie pary. Ciąża wiewiórki trwa zazwyczaj 38 dni. W jednym mocie, samice wydają na świat 3-7 młodych. W ciągu roku, samica może trzykrotnie zajść w ciąże.
Wiewiórka pospolita, w Polsce (od 2014 roku) podlega częściowej ochronie.

Wiewiórka pospolita Łazienki Królewskie
Wiewiórka pospolita

Faktami na temat wiewiórki pospolitej kończę ten wpis. Niedługo postaram się popełnić następny. Niezmiennie zapraszam Was do odwiedzenia moich profili na Instagramie: główny @przygodyprzemka i poświęcony fotografii przyrodniczej @przemekwildlife.

Jeśli masz ochotę, możesz wyrazić swoje zdanie na temat niniejszego wpisu w sekcji komentarzy.

Na koniec trochę zdjęć. Do następnego razu! Cześć!

]]>
https://przygodyprzemka.pl/basia-basia-basia-wiewiorka-pospolita/feed/ 0
Spotkania ze zwierzętami – Sarna #2 https://przygodyprzemka.pl/spotkania-ze-zwierzetami-sarna-2/ https://przygodyprzemka.pl/spotkania-ze-zwierzetami-sarna-2/#respond Tue, 23 May 2017 13:10:37 +0000 http://przemekzwiedza.pl/?p=2212 Czytaj więcej from Spotkania ze zwierzętami – Sarna #2

]]>
Sarna europejska to jeden z najczęściej widywany przeze mnie przedstawiciel dziko żyjących ssaków. Mimo tego, ani na trochę nie nudzi się mi podglądanie tych zwierząt. Nie inaczej było na początku roku, zaraz po pierwszym spotkaniu. Dla tych, którzy nie mieli okazji przeczytać poprzedniej części, link do wpisu tutaj.

Pogoda dopisywała, zlecenia z resztą też. Dlatego musiałem czekać do weekendu, kiedy to robię sobie wolne, a do komputera podchodzę tylko w celach rozrywkowych. Nadeszła sobota. Pogoda była ładna, temperatura powietrza koło 0 st. Celsjusza. Wybrałem się tym razem do lasu, który przecinany jest przez tory kolejowe. Po przejściu około 3 kilometrów, byłem za przejazdem kolejowym. Szedłem przed siebie, rozglądając się na boki. W lesie cisza, czasami tylko para kruków przeleciała na koronami drzew, wrzeszcząc na siebie, a może na mnie? Dochodziłem do miejsca, w którym leśnicy postawi paśnik. Nie chcąc płoszyć ewentualnych bywalców leśnej stołówki, musiałem zachować szczególną ostrożność. Szedłem bardzo powoli.

Co i raz patrzyłem pod nogi, czy aby nie nadepnę na jakaś gałązkę, której odgłos łamania, zdradzi moją obecność. Niestety, przy paśniku było pusto. Ostrożnie wycofałem się do głównej drogi leśnej i kontynuowałem swój spacer. Po przejściu może 200 metrów, doszedłem do drogi zagrodzonej biało-zielonym szlabanem. Ominąłem szlaban. Po swojej lewej stronie zobaczyłem sarny, które w odległości może mniej więcej 100 metrów, pasły się wśród jodeł. Szedłem powoli przed siebie, licząc, że uda się mi podejść na tyle blisko, aby zrobić dobre zdjęcie. Jednak to, co zobaczyłem po przeciwnej stronie ścieżki, przeszło wszelkie dotychczasowe oczekiwania.

W małym dołku, kilkanaście kroków ode mnie, leżała sobie sarna. Kompletnie nic sobie nie robiła z mojej obecności, a przecież sarny są bardzo płochliwe. Pomyślałem sobie, może jest chora bądź ranna. Jak się później okazało, myliłem się. Zrobiłem kilka zdjęć i poszedłem dalej, zostawiając ssaka w spokoju.

Sarna spotkania ze zwierzętami
W małym dołku, kilkanaście kroków ode mnie, leżała sobie sarna.
Sarna spotkania ze zwierzętami
Kompletnie nic sobie nie robiła z mojej obecności

Doszedłem po chwili do skrzyżowania leśnych ścieżek. Odkryłem wtedy kolejny paśnik, ale przy nim również nie było zwierząt. Skręciłem w prawo i obszedłem cały oddział leśny dookoła. Saren już nie spotkałem. Wróciłem jeszcze do miejsca, w którym leżała sarna, tej również już nie było. Zawróciłem się do domu. Nastała niedziela. Nie mając nic lepszego do roboty, postanowiłem wybrać się znowu do lasu. Poszedłem dokładnie w to samo miejsce, co minionego dnia. Droga przez las zrobiła się niebezpieczna. W sobotę świeciło słońce, śnieg się trochę rozpuścił, a w nocy drogę pokryła warstwa lodu i świeżego puchu. Musiałem ostrożnie iść, aby nie wywinąć orła, choć kilkukrotnie ta sztuka prawie by mi się udała. Doszedłem w końcu do miejsca wczorajszego spotkania z sarną. W lesie pusto. Było to na tamten moment jedyne moje tak bliskie spotkanie z sarną europejską w życiu. Postanowiłem wycofać się do głównej drogi i pójść nią jeszcze dalej. Doszedłem do pola, które sąsiaduje z lasem. Na jego końcu stały dwie sarny. Wydaje mi się, że to był jeden osobnik dorosły i jeden młodociany, bowiem zauważyłem różnice przy wzroście zwierząt.

Sarna spotkania ze zwierzętami
Sarny na polu

Popatrzyliśmy się trochę na siebie. W końcu sarny weszły między brzozy i zniknęły mi z oczu. Postałem chwilę w nadziei na powrót zwierząt, ale się nie doczekałem. Zacząłem wracać do domu. Szedłem powoli, bowiem z jednej strony nie chciałem wylądować tyłkiem na drodze, z drugiej zaś zachowywałem czujność na wypadek spotkania z sarnami. Nagle przed sobą zobaczyłem sarnę, która stała na rozwidleniu dróg. Udało się mi zrobić zdjęcie, zanim ta schowała się między drzewami.

Sarna spotkanie ze zwierzętami
Nagle przed sobą zobaczyłem sarnę, która stała na rozwidleniu dróg.

Do domu wróciłem już bez żadnych przygód. Po kilku dniach chciałem wrócić do lasu, ale zaczęła się lutowa wycinka drzew i odgłosy pracy leśnego sprzętu chyba wypłoszyły zwierzęta w inne rejony, bo nie było mi dane przez kilka dni obserwować saren. Którejś niedzieli, kiedy nie były prowadzone prace w lesie, wróciłem w miejsce, gdzie spotkałem leżącą sarnę. Udało się mi wtedy podejrzeć zwierzęta, które korzystały z okazji i skubały świeżo ścięte gałązki sosen. Chwilę potem, schowany za pniem sosny, widziałem jak kolejne osobniki szły w miejsce wycinki na posiłek.

Sarna spotkania ze zwierzętami
Sarna korzystająca z okazji. Leśnicy często zostawiają świeżo ścięte gałązki dla zwierząt.
Sarna spotkania ze zwierzętami
Kolejna sarna zmierzająca na posiłek

Przyszła odwilż, a prace w lesie spowodowały, że drogi w lesie stały się trudne do przejścia. Od tego czasu nie udało się mi wrócić w to miejsce, choć praktycznie co kilka dni widuję sarny w różnych miejscach w mojej okolicy. Następnym bohaterem cyklu będzie ptak. Jaki? Dowiecie się tego niebawem.

]]>
https://przygodyprzemka.pl/spotkania-ze-zwierzetami-sarna-2/feed/ 0