Fotografia – PrzygodyPrzemka.pl https://przygodyprzemka.pl - pieszo, rowerem, z aparatem Wed, 21 Aug 2024 20:55:11 +0000 pl-PL hourly 1 https://przygodyprzemka.pl/wp-content/uploads/2020/12/cropped-pzfavn-1-32x32.png Fotografia – PrzygodyPrzemka.pl https://przygodyprzemka.pl 32 32 Moja pierwsza zorza polarna w życiu! https://przygodyprzemka.pl/moja-pierwsza-zorza-polarna-w-zyciu/ https://przygodyprzemka.pl/moja-pierwsza-zorza-polarna-w-zyciu/#comments Wed, 14 Aug 2024 12:04:08 +0000 https://przemekzwiedza.pl/?p=4707 Noc z 12. na 13. sierpnia 2024 roku zapamiętam chyba do końca życia. Po raz pierwszy w życiu miałem okazję podziwiać zorzę polarną. Niestety, aurorę z maja 2024 roku przegapiłem. Tym bardziej cieszę, że tak szybko mogłem być świadkiem tego wspaniałego zjawiska, jakim jest zorza polarna.

[...]

Czytaj więcej from Moja pierwsza zorza polarna w życiu!

]]>
Noc z 12. na 13. sierpnia 2024 roku zapamiętam chyba do końca życia. Po raz pierwszy w życiu miałem okazję podziwiać zorzę polarną. Niestety, aurorę z maja 2024 roku przegapiłem. Tym bardziej cieszę, że tak szybko mogłem być świadkiem tego wspaniałego zjawiska, jakim jest zorza polarna.

Perseidy 2024 – pierwotny plan na noc z 12. na 13. sierpnia

O możliwości wystąpienia zorzy polarnej nad Polską dowiedziałem się dopiero w poniedziałek, w godzinach popołudniowych. Zmieniło to moje plany na tą noc.

Początkowo chciałem w okolicy Narwi postawić aparat fotograficzny na statywie, wycelować obiektyw w Gwiazdozbiór Perseusza i przy wykorzystaniu pilota robić zdjęcia meteorom, które miały spadać w ziemską atmosferę. Pod uwagę brałem przede wszystkim wał przeciwpowodziowy, koronę lub wschodnią stronę.

Noc wcześniej, przed północą wybrałem się rowerem na narwiany wał przeciwpowodziowy, aby przetestować ustawienia, jak i sam aparat, ponieważ nie robiłem lata świetlne zdjęć nocnego nieba. Wolałem sprawdzić sprzęt i ewentualnie sobie odpuścić nocną sesję fotograficzną, niż rozczarować się po powrocie do domu.

Na wale spędziłem mniej więcej godzinę. Zdjęcia wyszły przyzwoicie. Perseidy leciały z każdego kierunku, tylko nie z północnego wschodu, czyli strony świata, w którą wycelowałem swój aparat fotograficzny. Zdarza się i wręcz zakładałem, że tak będzie. Powiecie pesymizm, ja odpowiem realizm 🙂

Rozgwieżdżone niebo nad wałem przeciwpowodzionym na rzece Narew w Nowym Dworze Mazowieckim na dobę przed wystąpieniem zorzy polarnej

Ostatni rekonesans

Nastał poniedziałek, który spędziłem normalnie. Czas zleciał mi przede wszystkim na pracy. W okolicach godziny szesnastej zacząłem się powoli szykować na nocną sesję zdjęciową. Przed godziną 20 poszedłem na wał w celu wytypowania dodatkowych kadrów, żeby nie być monotematycznym w tym zakresie. Wracając stwierdziłem, że zajdę sobie nad samą Narew, żeby sprawdzić jaki kadr będę mieć w tamtym miejscu. 

Wolałbym coś ciekawszego mieć w kadrze podczas nocnej sesji fotograficznej niż drzewa, ale dolina Narwi to jedno z niewielu dość ciemnych miejsc w okolicy mojego domu (niby na korona wału jest oświetlona przez latarnie, ale rosnące drzewa i krzaki niżej dość dobrze ograniczają dostęp światła). To miejsce miało być ostatnim kadrem podczas tegorocznej “nocy spadających gwiazd” (chyba tak polskie media określają maksimum roju Perseidów).

Rekonesans przed zorzą polarną
Rekonesans przed zorzą polarną

Pierwsza zorza polarna w życiu

Wróciłem do domu. Zjadłem kolację i odliczałem czas do wyjścia na nocne zdjęcia. Żeby oczekiwanie mijało miło i przyjemnie włączyłem relację live na polskim kanale YouTube “AstroLife”. Tam usłyszałem, że oprócz spadających meteorów, możliwa będzie jeszcze zorza polarna. 

Początkowo wiadomość przyjąłem na chłodno, dopiero z biegiem czasu okazywało się, że zjawisko to może być jak najbardziej prawdopodobne, tym bardziej, że jego początki były widoczne na transmisji. 

Spakowałem do końca plecak i postanowiłem wyjść wcześniej niż planowałem (około 30 minut, co jak się potem okazało było kluczowe tej nocy). Idąc nad Narew, stwierdziłem, że skoro jest wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia zorzy polarnej pójdę najpierw nad samą rzekę, a dopiero później przejdę “na wał” i “za wał” przeciwpowodziowy.

Na miejscu ustawiłem aparat na statywie i zacząłem robić zdjęcia. Podczas zmiany kadru wydało mi się, że poruszyłem obiektywem i cofnąłem się do oświetlonego miejsca, aby poprawnie wyostrzyć sobie obraz na nieskończoność. Po chwili wróciłem nad Narew, ale postanowiłem tym razem podejść bliżej wody. Robię kolejną serię zdjęć (korzystam z pilota firmy Newell, gdzie mogę sobie zaprogramować interwałometr). 

Noc spadających gwiazd - zorza polarna - perseidy 2024
Zorza polarna wchodzi w kadr

Kątem oka (potem zobaczę, że to też na zdjęciach podczas obróbki. Wy, możecie to zobaczyć na zdjęciu tuż nad tym tekstem) widziałem jakieś paski na niebie. Myślę sobie: “Wygląda jak zorza polarna, ale jakaś taka blada strasznie. No nic. Może to tak ma wyglądać”. Aparat nadal robił zdjęcia. Podczas przerwy (na pilocie ustawiłem 25 sekund naświetlania, 1 minutę przerwy i dodatkowo 10 sekund opóźnienia, na wszelki wypadek, żeby dać czas na zapisanie zdjęcia) przekręciłem lustrzankę w stronę rzeki. Po minucie, na wyświetlaczu Nikona D3100 pokazał się cudowny widok. Zorza polarna. Już nie blada i ledwo widoczna gołym okiem. Niebo na fotografii rozświetliło się na różowo-fioletowo-żółto.

Moja pierwsza zorza polarna - pierwsze moje zdjęcie w życiu.

Postanowiłem zmienić miejsce. Poszedłem w miejsce, gdzie główki tworzą coś w rodzaju zatoczki, a na drugim brzegu Narwi widać między innymi kościół w Pomiechowie. Zmniejszyłem czułość i czas (błąd, bo zdjęcia wyszły trochę za ciemne, ale łatwy do skorygowania w postprodukcji), ustawiłem interwałometr, włączyłem odliczanie i oddałem się podziwianiu zorzy polarnej. 

W tym momencie doszedłem do wniosku, że Perseidy odchodzą na drugi plan. Jak coś się złapie w trakcie fotografowania zorzy polarnej to fajnie, jak nie to spróbuję później lub nawet za rok, przecież to wydarzenie cykliczne, rój zatoczy koło w kosmosie i znowu, w kolejnym sierpniu będziemy mogli wpatrywać się w nocne niebo i czekać na “spadającą gwiazdę” (napisz w komentarzu czy wypowiadasz życzenie, kiedy widzisz lecącego Perseida).

Moja pierwsza zorza polarna w życiu
Moja pierwsza zorza polarna w życiu
Moja pierwsza zorza polarna w życiu
Moja pierwsza zorza polarna w życiu

Po spektaklu czas na bis

Po dłuższej chwili zorza jakby osłabła, wręcz zanikła. Postanowiłem przenieść się na koronę wału przeciwpowodziowego i zapolować na Perseidy. Spotkałem tam parę, z którą chwilę porozmawiałem o minionej zorzy polarnej.

Rozgwieżdżone niebo na wale narwianym - perseidy 2024 - zorza polarna

W trakcie rozmowy mój aparat robił zdjęcia i widziałem, że jednak aurora nie powiedziała ostatniego słowa tej nocy. Postanowiłem wrócić bliżej rzeki, by skorzystać z okazji i móc robić dalej zdjęcia. 

Kolejna odsłona nie była już tak bardzo intensywnie kolorowa, ale nadal to zorza polarna.

Zorza polarna - bis
Zorza polarna bis
Zorza polarna bis

Jeszcze rok temu myślałem (nie interesowałem się zbytnio tym tematem), że zorzę polarną można obserwowałem tylko daleko na północy lub południu naszego globu i dominuje kolor zielony. Dopiero po obejrzeniu kilku filmów z polowania na aurorę w Polsce i wróceniu do fotografowania nabrałem i ja ochoty na chęć zobaczenia tego zjawiska na żywo. Tym bardziej plułem sobie w twarz przegapienia aurory w maju (tym bardziej, że nie spałem).

Koło godziny pierwszej w nocy postanowiłem wracać do domu. Bo przecież rano trzeba znowu usiąść do pracy. Idąc do domu, miałem nadzieję, że zdjęcia wyszły ostre. Teraz mam super pamiątkę.

Podzielcie się w komentarzu, jak wyglądała Wasza noc z 12. na 13 sierpnia 2024 roku. Udało się Wam zobaczyć spadające Perseidy i zorzę polarną?

Już niedługo kolejne posty na blogu. Będzie trochę spotkań ze zwierzętami, trochę zwiedzania. Zapraszam do śledzenia bloga oraz moich kont na Instgramie: @przemekzwiedza oraz @przemekwildlife!

]]>
https://przygodyprzemka.pl/moja-pierwsza-zorza-polarna-w-zyciu/feed/ 1
Zimowe Łazienki Królewskie https://przygodyprzemka.pl/zimowe-lazienki-krolewskie/ https://przygodyprzemka.pl/zimowe-lazienki-krolewskie/#respond Wed, 31 Jan 2024 12:43:33 +0000 https://przemekzwiedza.pl/?p=4666 Dawno nie spacerowałem po parku w Łazienkach Królewskich. Jeśli dobrze pamiętam, to ostatni raz byłem tam w 2019 roku. Dlaczego nagle postanowiłem odwiedzić Łazienki Królewskie? Naszła mnie ochota na fotografię przyrodniczą. Konkretnie na zdjęcia ptaków. Liczyłem także na zdjęcia wiewiórki na tle śniegu.

[...]

Czytaj więcej from Zimowe Łazienki Królewskie

]]>
Dawno nie spacerowałem po parku w Łazienkach Królewskich. Jeśli dobrze pamiętam, to ostatni raz byłem tam w 2019 roku. Dlaczego nagle postanowiłem odwiedzić Łazienki Królewskie? Naszła mnie ochota na fotografię przyrodniczą. Konkretnie na zdjęcia ptaków. Liczyłem także na zdjęcia wiewiórki na tle śniegu.

Mało ostatnio fotografuję. Pisząc “ostatnio”, mam na myśli cały poprzedni rok. Niby były jakieś przebłyski w postaci prób makrofotografii podczas ubiegłej wiosny i wieczorny foto spacer po Nowym Dworze Mazowieckim w lipcu (więcej o tym spacerze, możecie przeczytać tutaj). A poza tym, to większość wolnego czasu w zeszłym roku spędziłem w siodełku rowerowym.

W tym roku postanowiłem to trochę zmienić. Wynikiem czego jest między innymi wycieczka do Łazienek.

Łazienki Królewskie – dobre miejsce do fotografii ptaków dla początkujących

Łazienki Królewskie, tak, jak zresztą każdy większy park, są idealnym miejscem do fotografii ptaków dla osób, które zaczynają swoją przygodę z tą dziedziną fotografii, miały dłuższą przerwę lub po prostu wykorzystują każdą, nadarzającą się okazję, by podejrzeć świat skrzydlatych stworzeń. Osobiście pojechałem tam, żeby na nowo rozpalić w sobie pasję do fotografii przyrodniczej. 

pałac na wyspie zimowe łazienki królewskie przemekzwiedza.pl
Zimowe Łazienki Królewskie – Pałac na Wyspie

W parkach takich jak Łazienki Królewskie, ptaki i ogólnie zwierzęta, są przyzwyczajone do człowieka i są mniej płochliwe. A zima, szczególnie tak śnieżna jak przez większość tegorocznego stycznia, to też dobry czas do fotografowania ptaków, które korzystają w tym okresie z karmników. Nie chcesz chodzić za ptakami? Nic prostszego. Ustawiasz się nieopodal karmnika i strzelasz.

Sikory, gawrony i gang gołębi miejskich

Do Warszawy wybrałem się w sobotę. Koło godziny jedenastej byłem już na miejscu. Pogoda akurat taka średnia do fotografowania. Szaro i buro, jak to przeważnie w styczniu na Mazowszu. Dobrze, że leżał jeszcze wtedy śnieg, co trochę rozjaśniało tę ponurą aurę. 

Na teren Parku wszedłem, tak, jak zawsze, czyli od ulicy Belwederskiej, bramą sąsiadującą z Belwederem. Początkowo żałowałem, że nie przyjechałem wcześniej, bo spodziewałem się, że bliżej południa w Łazienkach będzie już sporo osób, ale miło się zaskoczyłem. Kilkoro biegaczy i spacerowiczów. Pierwsze kroki skierowałem ku ogrodzeniu przy Agrykoli, bo tam jest sporo krzewów i liczyłem na sikory, a te nie kazały mi długo na siebie czekać. 

bogatka sikora sikorka zimowe łazienki królewskie przemekzwiedza.pl
Bogatka

Mniej więcej w tamtym rejonie znajduje się kilka karmników dla ptaków i przy jednym z nich mogłem podglądać między innymi modraszki, bogatki, kowalika, gawrony czy wszędobylskie gołębie miejskie. Nawet dzięcioł średni się trafił, chociaż akurat on i kowalik wyszły mi średnio ostrzy.

wrona siwa zimowe łazienki królewskie przemekzwiedza.pl
Wrona siwa

Po kilku chwilach poszedłem dalej. Przeszedłem przez most z pomnikiem Jana III Sobieskiego na drugą stronę Stawu Północnego. Tam zrobiłem kilka zdjęć Pałacu na Wyspie. Między innymi to, które ilustruje poniższy post. Poszedłem dalej ku południowym krańcom Łazienek Królewskich. Po drodze robiłem zdjęcia gawronom, wronom siwym i wypatrywałem wiewiórek. Jedną udało się zaobserwować niedaleko Stajni Kubickiego, kiedy ciekawska, zaglądała do dziupli w drzewie. 

wiewiórka zimowe łazienki królewskie przemekzwiedza.pl
Ciekawska wiewiórka

Mniej więcej w tym miejscu, “gang” gołębi miejskich próbował dokonać na mnie rozboju, niestety musiały się obejść się smakiem, bowiem nie miałem nic przy sobie, co mogłem z czystym sumieniem dać ptakom.

Mandarynki i krzyżówki

Szedłem dalej i rozglądałem się za kowalikami i pełzaczami, bo już nie raz, nie dwa, mniej więcej w tym rejonie Parku miewałem okazje do obserwacji tych gatunków ptaków. Niestety, tej soboty musiałem obejść się smakiem. Kolejnego kowalika zaobserwowałem dopiero w okolicach Nowej Oranżerii, ale ponownie zdjęcia średnio mi wyszły, więc nie mam się zbytnio czym pochwalić.

zimowe łazienki królewskie nowa oranżeria przemekzwiedza.pl
Zimowe Łazienki Królewskie – Nowa Oranżeria

Następnie skręciłem w kierunku Świątyni Egipskiej, gdzie miałem nadzieję spotkać kaczki: krzyżówki i mandarynki bez nadmiernej liczby osób, próbujących dokarmiać ptaki. Nie żebym miał z tym problem. Jeśli robisz to z głową, czytaj nie dokarmiasz ptaków g*wnem, to rób to dalej. Ja po prostu, kiedy jestem w terenie mniej lub bardziej cywilizowanym cenię sobie ciszę i samotność. Wtedy najlepiej odpoczywam i czyszczę głowę. Wracając do kaczek. Nie zawiodły mnie i tłumnie oblegały skrawek nie zamarzniętego cieku wodnego pod Świątynią Egipską. 

samiec kaczka krzyżówka zimowe łazienki królewskie przemekzwiedza.pl
Samiec kaczki krzyżówki
kaczka mandarynka kaczki zimowe łazienki królewskie warszawa przemekzwiedz.pl
Kaczki mandarynki – trzech samców i samica

Po chwili wróciłem w okolice Nowej Oranżerii w poszukiwaniu wiewiórek. Spacerując po Parku nie robiłem wyłącznie zdjęć zwierzętom. Chociaż miałem ze sobą tylko obiektyw Tamron 70-300, to tam, gdzie minimalna ogniskowa była za duża, posiłkowałem się aparatem ze smartfona, którym, w mojej ocenie, można zrobić całkiem przyzwoite zdjęcia.

Wiewiórka

Na wspomnianą wyżej wiewiórkę natknąłem się w Ogrodzie Geometrycznym, kiedy w towarzystwie gawrona rozgrzebywała śnieg, w poszukiwaniu pożywienia. Kiedy odkryła moją obecność zrobiła się bardzo żywa i co i raz próbowała podchodzić do mnie, z nadzieją na jakiś smakowity kąsek. Niestety tak, jak w przypadku gołębi miejskich musiałem ją rozczarować. Strzeliłem kilka kadrów, z których jestem średnio zadowolony, szczególnie jeśli chodzi o kadrowanie. 

wiewiórka zimowe łazienki królewskie przemekzwiedza.pl
Wiewiórka
wiewiórka zimowe łazienki królewskie przemekzwiedza.pl
Wiewiórka

Gdybym szukam na siłę powodu, aby wrócić w najbliższym czasie do Łazienek Królewskich, oto jeden: poprawić te kadry, z których nie jestem całkowicie lub częściowo zadowolony. Problem jest jeden. Nie muszę szukać na siłę powodów, żeby tam wracać. Niech tylko przestanie lać i wiać powyżej 20 kilometrów na godzinę, to z chęcią jeszcze nie raz wybiorę się “na ptaki” do Łazienek. Z resztą nie tylko, z myślą o fotografowaniu zwierząt muszę się tam wybrać. Bo tak naprawdę, to nigdy nie zwiedzałem obiektów Muzeum Łazienek Królewskich. Może w cieplejszych miesiącach będzie ku temu okazja.

belweder zimowe łazienki królewskie przemekzwiedza.pl
Belweder – widok z poziomu Łazienek Królewskich

Odchodząc od wiewiórki spędziłem jeszcze trochę czasu na spacerowaniu. W okolicy Pałacu na Wyspie spotkałem między innymi pawie indyjskie, te “normalne”, kolorowe oraz jednego białego osobnika. Swoją wędrówkę po parku zakończyłem przy bramie naprzeciwko pomnika Fryderyka Chopina. 

biały paw indyjski zimowe łazienki królewskie przemekzwiedza.pl
Biały paw indyjski

Łazienki Królewskie, po raz kolejny nie zawiodły mnie, jeśli chodzi o fotografię przyrodniczą. Tak, jak pisałem wyżej, nie jestem zadowolony ze wszystkich zdjęć, więc z pewnością postaram się tam wrócić w najbliższej przyszłości. Ale żeby nie kończyć tak pesymistycznie, to mam dwa ulubione zdjęcia, które możecie zobaczyć na końcu tego tekstu. Zdjęcia gawrona i bogatki.

Na zupełny koniec autopromocja.

Jeśli podobają się Wam moje zdjęcia, to serdecznie zapraszam do obserwacji mnie na Instagramie. Mam tam dwa konta. Konto PrzemekZwiedza – to fotografia krajobrazowa oraz podróżnicza. Konto PrzemekWildLife to szeroko rozumiana fotografia przyrodnicza: zdjęcia zwierząt, owadów i roślin. 

Jeszcze raz zapraszam do pozostawienia po sobie śladu na moich profilach, na Instagramie i do zobaczenia w kolejnym wpisie.

Zdjęcie gawrona

gawron rook zimowe łazienki królewskie przemekzwiedza.pl
Gawron

Zdjęcie bogatki

bogatka sikora sikorka zimowe łazienki królewskie przemekzwiedza.pl
Bogatka
]]>
https://przygodyprzemka.pl/zimowe-lazienki-krolewskie/feed/ 0