Świat – PrzygodyPrzemka.pl https://przygodyprzemka.pl - pieszo, rowerem, z aparatem Sat, 31 Jul 2021 11:24:47 +0000 pl-PL hourly 1 https://przygodyprzemka.pl/wp-content/uploads/2020/12/cropped-pzfavn-1-32x32.png Świat – PrzygodyPrzemka.pl https://przygodyprzemka.pl 32 32 Pożegnanie z Wilnem https://przygodyprzemka.pl/pozegnanie-z-wilnem/ https://przygodyprzemka.pl/pozegnanie-z-wilnem/#respond Mon, 22 May 2017 18:00:16 +0000 http://przemekzwiedza.pl/?p=2204 Nastał dzień wyjazdu do Polski. Śniadanie, pakowanie, zniesienie bagaży do autokaru, w końcu wymeldowanie się z hotelu.
Do wyjazdu zostało kilka godzin. Niektórzy z grupy udali się na ostatni spacer po Wilnie, inni po “procentowe pamiątki”. Podążyłem w ślady tych pierwszych.

[...]

Czytaj więcej from Pożegnanie z Wilnem

]]>
Nastał dzień wyjazdu do Polski. Śniadanie, pakowanie, zniesienie bagaży do autokaru, w końcu wymeldowanie się z hotelu.
Do wyjazdu zostało kilka godzin. Niektórzy z grupy udali się na ostatni spacer po Wilnie, inni po “procentowe pamiątki”. Podążyłem w ślady tych pierwszych.

Czasu nie było zbyt dużo, więc postanowiłem pospacerować po Starym Mieście i odwiedzić jakieś muzeum. Wybór padł na Muzeum Ofiar Ludobójstwa.

Muzeum to założono w 1992 roku, w dawnym budynku NKWD-KGB. Podczas okupacji niemieckiej, w trakcie II wojny światowej, mieściło się tutaj Gestapo.

W środku, spacerują więziennymi korytarzami mogłem zobaczyć karcer, cele bez żadnych mebli, gdzie czasami przebywało po 15 więźniów na raz. Byłem na więziennym dziedzińcu oraz widziałem celę, gdzie rozstrzelano 1037 osób.

Nad celami znajdują się ekspozycje, opowiadające historię Litwy z lat 1940-41 oraz wojny partyzanckiej z lat 1944-53. Na piętrze znajduje się ekspozycja, która poświęcona jest zesłaniom i życiu w Gułagach.

Muzeum znajduje się na Nowym Mieście, przy ulicy Auku 2A. Czynne jest od środy do soboty, w godzinach 10-18, w niedziele zaś od 10 do 17. Wstęp do muzeum kosztuje 4 euro. Kolejne 2 euro trzeba zapłacić, chcąc fotografować w środku. Nie popieram takich metod. Jeśli się płaci za wstęp to powinno móc fotografować. Dlatego też zdjęć nie ma z tego muzeum.

Po opuszczeniu gmachu dawnego więzienia, poszedłem na Stare Miasto, aby ostatni raz przejść się jego uliczkami. Około szesnastej wyruszyliśmy w drogę powrotną.

Niżej kilka ostatnich zdjęć z Wilna.

Wilno dzień 3 Pożegnanie z Wilnem
Wilno dzień 3 Pożegnanie z Wilnem
Wilno dzień 3 Pożegnanie z Wilnem
Wilno dzień 3 Pożegnanie z Wilnem

Uważam, że mój wyjazd był udany. Sam program wycieczki był dobrze ułożony, w każdym momencie mogłem odłączyć się od grupy i samodzielnie zwiedzać miasto.

W lipcu tego roku (2017) organizowany jest kolejny wypad do Wilna. Niestety wiem, że raczej nie będę mógł pojechać w tym terminie, choć bardzo chciałem. Cóż z pewnością jeszcze nie raz przydarzy się ku temu okazja.

]]>
https://przygodyprzemka.pl/pozegnanie-z-wilnem/feed/ 0
Wilno w trzy dni – dzień 2 #2 https://przygodyprzemka.pl/wilno-dni-dzien-2-2wilno/ https://przygodyprzemka.pl/wilno-dni-dzien-2-2wilno/#respond Sun, 07 May 2017 13:15:13 +0000 http://przemekzwiedza.pl/?p=2163 Przyszedł czas, aby napisać drugą część relacji, z drugiego dnia mojego pobytu w Wilnie. Kto nie czytał poprzedniej części, dostępna jest ona tutaj, zaś dzień pierwszy tutaj.

[...]

Czytaj więcej from Wilno w trzy dni – dzień 2 #2

]]>
Przyszedł czas, aby napisać drugą część relacji, z drugiego dnia mojego pobytu w Wilnie. Kto nie czytał poprzedniej części, dostępna jest ona tutaj, zaś dzień pierwszy tutaj.

Kopuła w kształcie królewskiej korony

Następnym punktem naszej wycieczki po Wilnie, miała być świątynia Bazylianów. Ruszyliśmy więc spod ratusza w dalszą wędrówkę.

Po drodze minęliśmy kościół św. Kazimierza. Nie można przejść obojętnie obok tej świątyni. Uwagę zwraca piękna fasada oraz kopuła w kształcie królewskiej korony. Kościół został zbudowany w latach 1604-1618 jako fotum po kanonizacji św. Kazimierza Jagiellończyka, który został wyniesiony na ołtarze w 1602 roku. Była to pierwsza świątynia na wileńskim Starym Mieście, która została zbudowana w stylu barokowym. Niestety nie mieliśmy w planach zwiedzania kościoła, ale mam nadzieję, że nadrobię zaległości następnym razem.

Wilno - Fasada kościoła św. Kazimierza
Fasada kościoła św. Kazimierza w Wilnie
Wilno - Kopuła w kształcie królewskiej korony
Kopuła w kształcie królewskiej korony

Cela Konrada

Szliśmy dalej. Po chwili dotarliśmy pod Wrota Bazyliańskie, które są jedynym wejściem na teren dawnego klasztoru bazylianów. Na terenie klasztoru znajduje się cerkiew św. Trójcy. Sama cerkiew nie była naszym celem. Weszliśmy na teren monasteru w celu odwiedzenia Celi Konrada, w której toczyła się akcja jednej z najsłynniejszych scen w literaturze polskiej – III części “Dziadów” Adama Mickiewicza.

Wilno Wrota Bazyliańskie
Wrota Bazyliańskie

Na początku XIX wieku, teren klasztoru został zamieniony na więzienie, w którym był więziony Adam Mickiewicz wraz z innymi filomatami. Cela, w której przetrzymywany był poeta, nie przetrwała do naszych czasów, za sprawą ostatniej przebudowy monasteru. Dzisiejsza, umowna Cela Konrada, mieści się w jednym z prawdopodobnych miejsc, gdzie mógł być więziony poeta. Została otwarta w 2009 roku. Muzeum zajmuje powierzchnię 25 metrów kwadratowych. Podzielone zostało na dwie części. W jednej z nich znajduje się zaaranżowana cela. Zabite deskami okna, mają wprowadzać w klimat więziennego pokoju. W drugiej części, znajduje się ekspozycja o życiu i twórczości Adama Mickiewicza.

Prawdziwa Cela Konrada stała się hotelowym pokojem, a na korytarzu umieszczono kopię przedwojennej marmurowej tablicy, z łacińskim napisem z prologu III części “Dziadów”. Również na ścianie obecnego hotelu, znajduje się tablica, która informuje, że w tym miejscu rozgrywa się akcja ze wspomnianego mickiewiczowskiego dzieła.

wilno tablica

Dwie cerkwie, jedna zamknięta, w drugiej znowu nabożeństwo

Kiedy praktycznie cała grupa zbierała się do opuszczenia terenu klasztoru, podszedłem do cerkwi św. Trójcy. Liczyłem, że ta unicka świątynia będzie otwarta. Było jednak inaczej. Zrobiłem kilka zdjęć przez oszklone drzwi wejściowe i podążyłem za swoją grupą.

Wilno Wnętrze cerkwi św. Trójcy
Wnętrze cerkwi św. Trójcy

Następnym przystankiem naszej wycieczki była cerkiew św. Ducha, znajdująca się nieopodal Ostrej Bramy. W odległych czasach była to główna świątynia prawosławna Wielkiego Księstwa Litewskiego, a dzisiaj Litwy. Cerkiew i monaster zostały założone w 1597 roku przez mnichów Bractwa Świętej Trójcy. W 1632 roku, drewnianą świątynię zastąpiła murowana. Kilka razy była niszczona, najpierw przez Szwedów na początku XVIII wieku, potem przez pożar z 1749 roku. Na początku XIX wieku, kolejne straty zadali cerkwi żołnierze Napoleona Bonaparte.

Obecny wygląd świątynia uzyskała w trakcie przebudowy w 1873 roku. Straciła wtedy swój barokowo-rokokowy wygląd, przypominający katolickie budowle Wilna. W cerkwi można zobaczyć relikwie trzech świętych Kościoła Prawosławnego: Jana, Eustachego oraz Antoniusza, którzy jako dworzanie księcia Olgierda, zostali zamordowani przez pogan.

Wilno Cerkiew św. Ducha
Cerkiew św. Ducha

Nie mieliśmy dużo czasu na zwiedzanie tej prawosławnej świątyni. Skończyło się bowiem jedno nabożeństwo, a za chwile rozpoczynało się kolejne (jestem już przyzwyczajony do tego, że nie jest mi dane zwiedzać kościołów różnych wyznań tyle, ile bym sobie tego życzył, w Polsce mam tak samo, Wilno nie jest zatem żadnym wyjątkiem).

Wilno Wnętrze cerkwi św. Ducha
Wnętrze cerkwi św. Ducha

Serce Marszałka, czyli cmentarz na Rossie

Po wyjściu z cerkwi, ruszyliśmy ku cmentarzowi na Rossie. Przeszliśmy przez Ostrą Bramę i nowszą już częścią Wilna, maszerowaliśmy ku nekropolii.

Cmentarz na Rossie został założony w 1769 roku. Według źródeł historycznych istniał w tym miejscu cmentarz jezuicki. Wcześniej chowano tam żołnierzy, samobójców oraz osoby zmarłe na zarazę.

Pierwotnie chowano tutaj ciała skromnych ludzi. W centrum nekropolii, w latach 1841-1850, wybudowano neogotycką kaplicę, która stanęła między dwoma kolumbariami. Obok kaplicy zbudowano najpierw drewnianą, a potem murowaną dzwonnicę. W kolumbariach chowano najbardziej zamożnych i zasłużonych dla Wilna obywateli. W XX wieku kolumbaria zostały zniszczone.

Tuż przy wejściu na cmentarz, znajduje się jego wojskowa część. Spoczywają tutaj żołnierze polegli w latach 1919-1920, we wrześniu 1939 roku oraz żołnierze Armii Krajowej. W centralnym miejscu, wśród swoich żołnierzy, spoczywa serce Marszałka Józefa Piłsudskiego. Są tutaj również groby matki, siostry i pierwszej żony Marszałka.

Wilno Groby polskich żołnierzy poległych w walkach za Ojczyznę
Groby polskich żołnierzy poległych w walkach za Ojczyznę
Wilno Grób, w którym spoczywa serce Marszałka Józefa Piłsudskiego
Grób, w którym spoczywa serce Marszałka Józefa Piłsudskiego

Cmentarz jest rozległy. Rozkłada się na stoku dość stromego pagórka. Dwadzieścia sześć tysięcy nagrobków, pomników, grobowców porozrzucanych jest po nekropolii. Wokół nich wiją się ścieżki, a obok rosną brzozy i dęby. Za najpiękniejszy pomnik nagrobny uważa się brązową rzeźbę anioła na mogile Izy Salmonawiczówny, która została wykonana w 1903 roku.

Przez 200 lat pochówków, zebrali się tu przedstawiciele wielu pokoleń, różnych zawodów, malarze, kompozytorzy, uczeni, działacze społeczni. Wiele lat po wojnie, cmentarz, a szczególnie jego wojskowa część, był miejscem zakazanym. W 1965 roku, zamknięto nekropolię dla pochówków. Wyjątek stanowią groby rodzinne. Od 1969 roku cmentarz jest wpisany na listę zabytków narodowych Republiki Litwy.

Wilno Cmentarz na Rossie
Cmentarz na Rossie
Anioł z brązu, najpiękniejszy pomnik na cmentarzu Wilno
Anioł z brązu, najpiękniejszy pomnik na cmentarzu

Osobiście bardzo lubię cmentarze, szczególnie te stare, z pięknymi, starymi pomnikami i nagrobkami. Odnajduję tam spokój, podobnie jak w lesie. Dzisiejsze nekropolie są zupełnie inne. Przypominają mi współczesne miasta, tylko budynki są zastąpione przez groby, jeden przy drugim, tak że czasami trudno jest przejść między nimi.

Po wyjściu z cmentarza, pożegnaliśmy naszą przewodnik Renatę i tylko w asyście pilota Olka, wracaliśmy na Stare Miasto.

Ostra Brama, czyli jak nie zobaczyłem z bliska obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej

Dotarliśmy do Ostrej Bramy. Nastał czas wolny, więc większość poszła na obiad lub na samotne zwiedzanie, lub na cokolwiek innego. Ja się zaliczałem do tej drugiej grupy. Chciałem zobaczyć cudowny obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej. Niestety nie udało się to. Kiedy dotarłem na górę trwało akurat nabożeństwo, bodajże różaniec po polsku. Chciałem przeczekać do końca, co też zresztą zrobiłem, ale gdy się zakończyło polskojęzyczne nabożeństwo, zaczęło się za chwile litewskojęzyczne, więc dałem za wygraną.

Mam jakoś wewnętrzną blokadę, choć może nie jestem zbytnio religijny, to jakoś nie potrafię paradować z aparatem w trakcie trwania nabożeństwa. Zrezygnowany opuściłem Ostrą Bramę. Miałem zamiar przyjść tutaj raz jeszcze, ale jakoś nie było więcej ku temu okazji. Musiałem zadowolić się oglądaniem obrazu z ulicy.

Wilno Ostra Brama
Ostra Brama

Kościół św. Teresy – los się odmienił

Zamiast Ostrej Bramy postanowiłem zwiedzić kościół św. Teresy, który jest połączony z bramą. Dlatego nazywany jest czasami Ostrobramskim.

Jest to kolejny kościół w Wilnie, którego wnętrze zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Zbudowany został w latach 1635-1650. Wystrój wnętrza świątyni pochodzi jednak z XVIII wieku, bowiem pierwotne wyposażenie uległo zniszczeniu w wyniku pożaru. Wystrój jest jednolity, rokokowy. Na suficie znajdują się freski przedstawiające żywot świętej Teresy. Bogato zdobiony ołtarz główny, przedstawia ekstazę św. Teresy. W kościele znajduje się również osiem ołtarzy bocznych, które zdobią cenne malowidła m.in. Szymona Czechowicza i Kanuta Rusieckiego.

Wilno Kościół św. Teresy
Kościół św. Teresy
Wilno Wnętrze kościoła św. Teresy
Wnętrze kościoła św. Teresy – ołtarz główny, na górze można dostrzec sufit, zdobiony freskami z życia świętej

Był to chyba pierwszy kościół, który odwiedziłem w Wilnie i nie trwało akurat w nim żadne nabożeństwo. Mogłem do woli chodzić, poświęcając tyle czasu, ile było mi potrzeba, aby dokładnie przyjrzeć się każdemu elementowi, który wzbudził we mnie zainteresowanie.

Po wyjściu z kościoła, wolnym krokiem przemierzałem ulice wileńskiej starówki. Przeszedłem się Aleją Giedymina, która po zmroku przypomina ponoć ulice Paryża. W Paryżu jeszcze nie byłem, więc nie mam porównania. Przeszedłem obok Litewskiego Teatru Dramatycznego, do którego wejścia strzegą Muzy Dramatu, Komedii i Tragedii, czyli kolejno Kaliope, Talia oraz Melpomena.

Wilno - Kaliope, Talia i Melpomena - Muzy Dramatu strzegące wejścia do teatru
Kaliope, Talia i Melpomena – Muzy Dramatu strzegące wejścia do teatru

Uniwersytet Wileński

Spacerowałem ulicami Wilna, czas wolny powoli mijał. Miejsce zbiórki naszej grupy, ustaliliśmy na placu pod Pałacem Prezydenckim. Poczekaliśmy około 10 minut na spóźnialskich i udaliśmy się zwiedzić dziedzińce Uniwersytetu Wileńskiego. Wstęp na nie jest płatny, koszt to około 1,5 euro.

Uniwersytet Wileński to jedna z najstarszych uczelni wyższych w Europie. Jego historia sięga późnego średniowiecza. W 1570 roku, powstało w Wilnie Kolegium Jezuickie, które z dniem 1 kwietnia 1579 roku stało się uniwersytetem, za sprawą króla Stefana Batorego. 30 października, tego samego roku, papież Grzegorz XIII, w wydanej przez siebie bulli, oficjalnie zaakceptował ten fakt.

Podstawowym językiem wykładowym była łacina. Zapraszano profesorów z Włoch, Anglii i Hiszpanii. Pierwszym rektorem został ksiądz Piotr Skarga.

Rozległy kompleks zabudowań uczelni obejmuje sporą część wileńskiej starówki. Zabytkowe budynki były wznoszone na przestrzeni XV i XIX wieku. Łączą w sobie kilka styli architektonicznych, charakterystycznych dla tych epok.

Jak wspominałem wyżej, to co nas interesowało, to 12 dziedzińców, otaczających gmachy uniwersytetu. Dziedzińce nazwano imionami wybitnych osobistości związanych z dziejami uczelni.

Na teren uniwersytetu weszliśmy od strony ulicy Uniwersyteckiej. Pierwszym dziedzińcem, który mogliśmy podziwiać był zatem Dziedziniec Biblioteki. Powstał on w końcu XVI wieku. Obecny wygląd ów dziedziniec ma od początku XIX wieku, kiedy to zburzono skrzydło zachodnie. Z prawej strony znajduje się budynek obserwatorium. Drzwi do biblioteki wykonano z brązu. Nie są zabytkowe. Wykonano je w 1996 roku, z okazji obchodów 450-lecia wydania pierwszej litewskiej książki. Na drzwiach zostały przedstawione najważniejsze osoby i wydarzenia z dziejów piśmiennictwa litewskiego.

Wilno Drzwi do Biblioteki Uniwersytetu Wileńskiego
Drzwi do Biblioteki Uniwersytetu Wileńskiego

Wszedłem na teren uniwersytetu, na Dziedziniec Macieja Kazimierza Sarbiewskiego. Był to poeta, wychowanek, potem profesor tutejszej uczelni. Za czasów jezuickich nazywano ten dziedziniec “Rodzinnym”. Znajdowały się tutaj budynki gospodarcze. Po powstaniu uniwersytetu, urządzono w tym miejscu mieszkania dla profesorów.

Następnie przeszedłem na Dziedziniec Wielki. Budynki w tym miejscu pochodzą z różnych epok. Fundamenty kościoła św. Janów pochodzą z XIV wieku, skrzydła północne i zachodnie zbudowane zostały w XVI wieku, dzwonnica zaś w wieku XVII. Dzisiejszy kształt dziedziniec uzyskał w XIX wieku, kiedy to powstało skrzydło południowe oraz Sala Kolumnowa. Na freskach umieszczonych na barokowej kolumnadzie znajdują się herb uczelni oraz portrety założycieli i fundatorów kolegium i uniwersytetu.

Wilno Dziedziniec Wielki - kolumnada z freskami
Dziedziniec Wielki – kolumnada z freskami

Kościół św. Janów (św. Jana Chrzciciela oraz św. Jana Apostoła i Ewangelisty) został założony w 1386 roku, z inicjatywy mieszkańców. Początkowo, była to budowla w stylu gotyckim. Po pożarach w 1737 i 1749 roku, została odbudowana w stylu późnego baroku.

Obok kościoła stoi, zbudowana na planie kwadratu, dzwonnica, mierząca 68 metrów wysokości. Powstała na początku XVII wieku, a po pożarze z 1737 roku, dobudowano górną, barokową część. Obecnie znajduje się tam punkt widokowy, otwarty w sezonie letnim.

Wilno Kościół św. Janów oraz dzwonnica
Kościół św. Janów oraz dzwonnica
Wilno Wnętrze kościoła św. Janów
Wnętrze kościoła św. Janów

Następnie udałem się na Dziedziniec Obserwatorium. Jest to miejsce, które z pośród wszystkich dziedzińców, spodobało mi się najbardziej. Mury dolnych pięter pochodzą z XV wieku, a swój pierwotny kształt, dziedziniec, uzyskał wiek później. Obecny kształt uzyskał na przestrzeni XVII i XVIII wieku. Najważniejszy budynek to Obserwatorium Astronomiczne z klasycystyczną dobudówką.

Wilno Budynek Obserwatorium Astronomicznego z klasycystyczną dobudówką, która od razu rzuca się w oczy
Budynek Obserwatorium Astronomicznego z klasycystyczną dobudówką, która od razu rzuca się w oczy

W następnej kolejności byłem na dziedzińcach: Sirvydasa, Daukantasa, Arkadowym oraz Adama Mickiewicza. Przy Dziedzińcu Sarbiewskiego znajduje się księgarnia “Littera” z pięknymi ponoć freskami na sklepieniach (nie wchodziłem, było nieczynne) oraz Centrum Lituanistycznym, z freskami w holu. Jest to cykl “Pory roku”, który powstał w latach 1976-1985. Autorem malowideł jest Pretras Repsys. Artysta przedstawił na nich sceny i symbole z mitologii litewskiej, które ilustrują archaiczną koncepcję powstania świata.

Wilno Fragment fresków
Fragment fresków
Wilno Skan planu dziedzińców Uniwersytetu Wileńskiego
Skan planu dziedzińców Uniwersytetu Wileńskiego

Po obejrzeniu malowideł opuściłem teren uczelni. Kolejnym punktem tego dnia, miały być wizyty w dwóch muzeach: Pieniądza oraz Bursztynu, ale o tym będę pisać w osobnym poście, który będzie podsumowaniem mojej wyprawy do Wilna.

Państwo w państwie – Republika Zarzecza

Zrobiło się późne popołudnie. Wróciliśmy na Stare Miasto i podążaliśmy ku Republice Zarzecza.

Jest to dość osobliwe miejsce. Jak sama nazwa wskazuje, jest to miejsce za rzeką. Wilenka, która sennie przepływa przez miasto, jest nieodłączną częścią dzielnicy.

Wilno Huśtawka nad Wileńką
Huśtawka nad Wileńką

Pierwszego kwietnia 1997 roku, mieszkańcy dzielnicy, proklamowali niepodległość Republiki Zarzecza. Miejsce to ma swoją konstytucję, przetłumaczoną na kilka języków. Również na polski. Została ona wywieszona na tablicach, na murze przy ulicy Paupio.

Republika Zarzecza posiada również swoją flagę, hymn, prezydenta, rząd, biskupa, walutę, liczącą kilkanaście osób armię. Odbywają się tutaj wybory i oficjalne obchody świąt narodowych.

Wilno Konstytucja Republiki Zarzecza
Konstytucja Republiki Zarzecza

Zarzecze należy do najstarszych dzielnic Wilna. Dawniej mieszkali tutaj rzemieślnicy, ubodzy ludzie i bezdomni. Po przeprowadzeniu się do niej artystów, stała się jedną z najdroższych i prestiżowych dzielnic Wilna.

Patronem Republiki jest Anioł Zarzecza. Rzeźba z brązu, dzieło rzeźbiarza Romasa Vilciauskasa. Symbolizuje związek pomiędzy niebem i ziemią.

Wilno Anioł Zarzecza - symbol dzielnicy
Anioł Zarzecza – symbol dzielnicy

Wilno nocą

Po wizycie w Republice Zarzecza nastał czas na kolację. Po posiłku udaliśmy się na Górę Trzykrzyską, skąd mieliśmy podziwiać nocną panoramę Wilna.

Góra Trzykrzyska, zwana również Górą Trzech Krzyży to kolejny doskonały punkt widokowy na mapie Wilna. Znajduje się ona na prawym brzegu rzeki Wilii, w obrębie tzw. Parku Górnego. U stóp wzniesienia znajduje się Ogród Bernardynów.

Wilno Widok na krzyże z Góry Giedymina
Widok na krzyże z Góry Giedymina

W XVII wieku, na pamiątkę umęczonych za czasów księcia Olgierda franciszkanów, postawiono na szczycie wzniesienia 3 drzewniane krzyże. W roku 1916, podczas okupacji niemieckiej, z zebranych datków, postawiono krzyże z betonu, według projektu Antoniego Wiwulskiego. W 1950 roku, krzyże zostały wysadzone w powietrze. Odbudowane je po 39 latach, w 1989 roku, wg tego samego projektu. Z jedną różnicą. Są wyższe o 180 cm.

Wilno nocą
Wilno nocą

Podziwianie nocnej panoramy Wilna było ostatnim punktem na dziś. Po powrocie do hotelu, szybkim prysznicu, z ulgą przywitałem się z łóżkiem. Był to bardzo intensywny dzień. Została nam niedziela, która nie była już tak intensywna jak sobota. Wszak na godzinę 15 mieliśmy zaplanowany wyjazd z Wilna do Warszawy. Ale o tym kiedy indziej.

]]>
https://przygodyprzemka.pl/wilno-dni-dzien-2-2wilno/feed/ 0
Wilno w trzy dni – dzień 2 #1 https://przygodyprzemka.pl/wilno-w-trzy-dni-dzien-2-1/ https://przygodyprzemka.pl/wilno-w-trzy-dni-dzien-2-1/#respond Fri, 17 Mar 2017 11:00:11 +0000 http://przemekzwiedza.pl/?p=2084 Z uwagi na fakt, że z drugiego dnia pobytu w Wilnie mam dużo materiału, postanowiłem podzielić relację z tego dnia na dwie części. Zapraszam zatem na część pierwszą.

[...]

Czytaj więcej from Wilno w trzy dni – dzień 2 #1

]]>
Z uwagi na fakt, że z drugiego dnia pobytu w Wilnie mam dużo materiału, postanowiłem podzielić relację z tego dnia na dwie części. Zapraszam zatem na część pierwszą.

W sobotni poranek nie chciało mi się wstać z łóżka. Podróż z Warszawy do Wilna i wczorajszy spacer zrobiły swoje. Byłem zmęczony, ale musiałem wziąć się w garść, bowiem było już kilka minut po 9, a tylko do dziesiątej są wydawane śniadania w hotelu. Po jedenastej mieliśmy wyjść na miasto, na spotkanie z przewodnikiem.

Wstałem z łóżka, powlokłem się najpierw do łazienki, a potem na dół, do hotelowej stołówki. Moim oczom najpierw ukazał się tłum hotelowych gości, brak wolnych miejsc przy stolikach i suto zastawione szwedzkie stoły z jedzeniem i piciem. Po chwili znalazłem wolny stolik. Nie będę się zagłębiał w szczegóły, napiszę tylko, że było smacznie.

Po śniadaniu, najedzony, wróciłem na chwilę do pokoju, aby przygotować się do wyjścia na miasto. Po kilkunastu minutach, byłem znowu na dole. Zebraliśmy się wszyscy pod hotelem i w asyście naszego pilota udaliśmy się na spotkanie z przewodnikiem.

Nasz przewodnik, a raczej przewodniczka, czekała już na nas pod pomnikiem króla Mendoga, który był jedynym koronowany władcą litewskim. Renata, bo tak miała na imię nasza przewodniczka, mówiła po polsku, z litewskim akcentem. Jak sama przyznała, pochodziła z polskiej rodziny, która od pokoleń mieszkała w Wilnie.

Wilno - Pomnik króla Mendoga
Pomnik króla Mendoga przed Muzeum Narodowym Litwy
Wilno przewodniczka Renata
Nasza przewodniczka – Renata

Spod pomnika króla Mendoga ruszyliśmy na plac katedralny, gdzie Renata dużo mówiła o katedrze. Sporo było o niej w poprzedniej części, więc żeby się nie powtarzać odsyłam do poprzedniego wpisu.

Pałac Prezydencki

Kolejnym przystankiem naszej wędrówki ulicami Wilna był Pałac Prezydencki. Znajduje się on na Placu Szymona Dowkonta, który był autorem pierwszej Historii Litwy, wydanej w języku litewskim w XIX wieku. Od XVI wieku znajdował się tutaj Pałac Biskupów, czyli rezydencja biskupów wileńskich.

Wilno Pałac Prezydencki
Pałac Prezydencki

W czasach zaborów budynek pełnił funkcję rezydencji rosyjskiego gubernatora Wilna. Bywali tutaj: car Aleksander I, król Ludwik XVIII, Napoleon Bonaparte czy Józef Piłsudski.

Od 1997 roku, budynek spełnia rolę rezydencji prezydenta kraju. Kiedy prezydent udaje się w podróż zagraniczną, powiewająca nad pałacem flaga Litwy opuszczana jest do połowy masztu.

Kościoły, kościoły i jeszcze raz kościoły

Wspominałem już w pierwszej części, że w Wilnie jest kilkadziesiąt kościołów różnych wyznań. Podczas mojego pobytu nie widziałem meczetu, ale zakładam, że jakiś jest. Na Litwie, podobnie jak w Polsce, większość zachowanych zabytków w dobrym stanie to kościoły.

Następnym naszym przystankiem miały być dwa kościoły, które są bardzo blisko siebie, praktycznie jeden na drugim. Jednak zanim tam doszliśmy, spacerowaliśmy ulicami Starego Miasta. Po drodze minęliśmy polską ambasadę, dom, w którym Józef Zawadzki założył w 1805 roku drukarnię, i gdzie w czerwcu 1822 roku, po raz pierwszy wydano drukiem “Ballady i romanse” Adama Mickiewicza, czy też dom, w którym mieszkał Juliusz Słowacki.

Wilno Tablica upamiętniająca Józefa Zawadzkiego
Tablica upamiętniająca Józefa Zawadzkiego
Wilno - Ulice Starego Miasta
Ulica na Starym Mieście. W oddali kościół św. Michała Archanioła

Doszliśmy do kościołów: Bernardynów oraz św. Anny. Pierwszy z nich, czyli Kościół Bernardynów, wybudowano w latach 1469-1500 dla zakonu franciszkanów obserwantów (potocznie zwanych bernardynami). Świątynia została zbudowana w stylu gotyckim, a jej fundatorem był król Kazimierz Jagiellończyk.

Tuż obok, a w zasadzie nawet tuż przed Kościołem Bernardynów znajduje się kościół św. Anny. Jest on według mnie bardziej interesujący pod względem architektonicznym. Świątynia została zbudowana w stylu późnogotyckim. Nazywa jest także “Śpiewającym kamieniem”. Została zbudowana z 33 gatunków cegieł, posiada piękną, oryginalną fasadę, trzy wieżyczki ozdobione pinaklami. Miejscowa legenda głosi, że Napoleon Bonaparte był tak zachwycony kościołem, że chciał go przenieść do Paryża.

Nie dane nam było wejść do kościołów. Mam tylko nadzieję, że uda mi się to następnym razem.

Wilno kościół św. Anny
Kościół św. Anny, Kościół Bernardynów

Ulica Literacka

Zostawiliśmy kościoły za sobą i dotarliśmy po kilku chwilach na ulicę Literacką. Jest to jedna z najpiękniejszych ulic wileńskiej starówki. Tutaj, pod nr 5, mieszkał Adam Mickiewicz, gdzie napisał podobno “Grażynę” oraz II i IV część “Dziadów”. Ulica nie zyskała swojej nazwy nie od poety, lecz dzięki kilku małym księgarniom, które tutaj funkcjonowały na przełomie XIX i XX wieku.

Począwszy od 2008 roku, na tej ulicy, upamiętnia się wybitnych literatów oraz inne osoby związane z literaturą i kulturą, wmurowując w ściany budynków, różne dzieła autorów. Na ścianach zostali upamiętnieni między innymi: Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Józef Ignacy Kraszewski, Czesław Miłosz, Konstanty Ildefons Gałczyński, Wisława Szymborska.

Wilno Dzieła na jednej ze ścian
Dzieła na jednej ze ścian
Wilno Ulica Literacka
Ulica Literacka
Wilno Ulica Literacka
Ulica Literacka
Wilno Ulica Literacka
Ulica Literacka
Wilno Ulica Literacka
Mural na ulicy Literackiej

Dawne getto

Spacerowaliśmy dalej ulicami Starego Miasta. W końcu dotarliśmy do miejsca, w którym podczas II wojny światowej i nazistowskiej okupacji, znajdowało się wileńskie getto. Było ono podzielone na dwie części, tzw. “Duże Getto” oraz “Małe Getto”, w którym stłoczono około 12 tys. osób, przeważnie niezdolnych do pracy. W latach 1941-1943, naziści stopniowo likwidowali getto, mordując przeważnie jego mieszkańców w podwileńskich Ponarach. Resztę deportowano do obozów śmierci i obozów pracy.

Wilno - Tablica upamiętniająca wileńskie getto
Tablica upamiętniająca wileńskie getto

Ratusz

Następnym przystankiem naszej wycieczki był plac ratuszowy. Jak sama nazwa wskazuje, znajduje się tam ratusz. Odkrywcze, prawda?

Jest to klasycystyczny budynek, zbudowany w latach 1785-1799 według projektu Wawrzyńca Gucewicza. Niegdyś przed ratuszem stała szubienica, na której stracono między innymi Szymona Kossakowskiego, przy wiwatach i okrzykach mieszkańców Wilna oraz biciu dzwonów kościoła św. Kazimierza (w 1794 roku). Warto wspomnieć, że tutaj, w 1848 roku, odbyła się premiera opery “Halka” Stanisława Moniuszki.

Obecnie ratusz pełni funkcje reprezentacyjne. Odbywają się tutaj liczne wystawy oraz inne imprezy kulturalne.

Wilno - Ratusz
Ratusz Wileński
Wilno - Kamienice przy Placu Ratuszowym
Kamienice przy Placu Ratuszowym

Na tym kończę swoją relację z pierwszej części, drugiego dnia mojego pobytu w Wilnie. W kolejnej części będziecie mogli przeczytać między innymi o: cmentarzu na Rossie, wizycie w Zarzeczu – “republice” wileńskich artystów oraz podziwianiu nocnej panoramy Wilna z Góry Trzykrzyskiej.

Do zobaczenia!

]]>
https://przygodyprzemka.pl/wilno-w-trzy-dni-dzien-2-1/feed/ 0
Wilno w trzy dni – dzień 1 https://przygodyprzemka.pl/wilno-w-trzy-dni-dzien-1/ https://przygodyprzemka.pl/wilno-w-trzy-dni-dzien-1/#respond Sun, 05 Mar 2017 11:39:55 +0000 http://przemekzwiedza.pl/?p=2015 Do Wilna, wybrałem się na początku kwietnia 2016 roku. Skorzystałem z możliwości wyjazdu grupowego. Wybór takich wycieczek w Internecie jest duży, więc jest z czego wybierać. Za 3-dniowy pobyt z noclegiem w hotelu trzygwiazdkowym zapłaciłem 399 zł. W cenę wliczone były śniadania.

[...]

Czytaj więcej from Wilno w trzy dni – dzień 1

]]>
Do Wilna, wybrałem się na początku kwietnia 2016 roku. Skorzystałem z możliwości wyjazdu grupowego. Wybór takich wycieczek w Internecie jest duży, więc jest z czego wybierać. Za 3-dniowy pobyt z noclegiem w hotelu trzygwiazdkowym zapłaciłem 399 zł. W cenę wliczone były śniadania.

Do stolicy Litwy wyruszyliśmy autokarem z Warszawy, spod Pałacu Kultury i Nauki. Po drodze zatrzymywaliśmy się dwa razy. Pierwszy raz gdzieś w Polsce (nie pamiętam już gdzie), drugi raz na nieczynnym już przejściu granicznym w Ogrodnikach.

Do hotelu dotarliśmy w godzinach popołudniowych. Po zakwaterowaniu się w pokojach i krótkim odpoczynku po podróży, ruszyliśmy na pierwszy spacer po Wilnie.


Wyżej hotel, w którym się zatrzymaliśmy. Niżej mój pokój i widok z okna. Hotel oceniam wysoko. Może kiedyś pokuszę się o recenzję na blogu.

wilno

Wilno, tak jak większość polskich miast ma burzliwą historię oraz jest miastem wielokulturowym i wieloreligijnym. Pierwsza wzmianka o mieście pochodzi z XIV wieku, kiedy to książę Giedymin zapraszał kupców niemieckich do osiedlania się w granicach ówczesnego Wilna.

Później nastały czasy dynastii Jagiellonów, bitwy pod Grunwaldem oraz Unii Lubelskiej, konsekwencją której była Rzeczpospolita Obojga Narodów. Dzięki temu mamy z Litwinami wspólną historię, wspólnych władców czy wspólną tradycję. W okresie dwudziestolecia międzywojennego Wilno należało do Rzeczypospolitej. Nie ma co się dziwić, kiedy przechadzając się po ulicach miasta usłyszymy język polski. W wielu kościołach odprawiane są msze święte w naszym języku.

Wilno, podobnie jak Warszawa, posiada legendę o założeniu miasta. Chcecie ją poznać? Przeczytajcie.

Legenda o powstaniu Wilna

“Pewnego razu pojechał w. książę Giedymin ze stolicy swej Kiernowa na łowy mil pięć za rzekę Wilię. I znalazł w puszczy górę krasną, dąbrowami i równinami otoczoną. Spodobało mu się to miejsce i osiadł tam, i założył gród, nadając mu nazwę Troki, gdzie teraz są Stare Troki. A z Kiernowa przeniósł stolicę do Trok. Po niewielu latach pojechał w. książę Giedymin na łowy od Trok mil cztery. I zanalazł górę nad rzeką Wilią, na której dopadł wielkiego zwierza tura i ubił go. Było już wielce późno do Trok wracać, więc stanęli na łące nad rzeką Wilią i przy ujściu rzeki Wilny, którą zowią łąką Swintoroga, gdzie pierwszych wielkich książąt zżegiwali. I on na tej łące stanął i zanocował. I widział sen, że na górze, którą zwali Krzywa, a teraz Łysa, stoi żelazny wilk, a w nim ryczy, jakoby sto wilków było. Obudziwszy się ze snu, zawołał wróżbitę swego imieniem Lizdejko, który był znajdzion w orlim gnieździe, a był ten Lizdejko u w. księcia Giedymina wróżbitą i najwyższym popem pogańskim. I rzekł jemu książę Giedymin widząc sen dziwny, i opowiedział mu wszystko, co się jemu we śnie przywidziało. A Lizdejko wróżbita rzekł hospodarowi: ”Wielkie książę, wilk żelazny oznacza, że gród stołeczny tu będzie, a co w nim w środku ryczało, to sława jego słynąć będzie na cały świat”. I wielki książę Giedymin nazajutrz nie odjeżdżając posłał po ludzi i założył gród jeden na Swintorozie (niższy), a drugi na Krzywej Górze i nazwał te grody imieniem Wilno. Wzniósłszy grody, przeniósł stolicę swą z Trok do Wilna”.

Tekst legendy pochodzi ze strony poznajwilno.pl

Wychodzimy na miasto

Po wyjściu z hotelu, wyruszyliśmy ulicami litewskiej stolicy ku brzegom rzeki Wilejki, wzdłuż których mieliśmy dojść do kościoła św. Piotra i św. Pawła. Szliśmy dobre kilkanaście minut, po drodze podziwiając kamienice na granicy Starego Miasta, na drugim brzegu rzeki.

Kościoł pw. św. Piotra i św. Pawła

Kiedy dotarliśmy do świątyni, trwało akurat nabożeństwo, więc nie chcąc przeszkadzać, nie przebywaliśmy tam zbyt długo.

Kościół św. Piotra i św. Pawła położony jest na Antokolu. Pierwszy, drewniany kościół zbudowano w miejscu obecnej świątyni za panowania Władysława Jagiełły. W 1594 roku spłonął on jednak. W latach 1609-1616 został odbudowany, by podczas najazdu rosyjskiego, w 1655 roku, zostać ponownie zniszczonym.

Obecny kościół został ufundowany przez hetmana wielkiego litewskiego, Michała Kazimierza Paca. Budowa rozpoczęła się w 1668 roku. Gdy w 1675 roku zakończono budowę bryły świątyni, odprawiono w niej pierwsze nabożeństwo. Wtedy też ruszyły prace dekoracyjne. Powstały wówczas wyjątkowe sztukaterie autorstwa Pietro Perettiego i Giovanniego Gallego i malowidła Michelangelo Palloniego.

Wnętrze świątyni zdobi ponad 2 tysiące rzeźb stiukowych o tematyce biblijnej, mitologicznej i historycznej. Jednym z najbardziej charakterystycznym elementem wystroju jest przepiękny, kryształowy żyrandol w kształcie łodzi. Jest on pamiątką zatonięcia transportu z ołtarzem głównym o kryształowych kolumnach, który Pac zamówił we Włoszech.

Kolejnym charakterystycznym elementem wystroju kościoła jest wielki, litewski bęben (litaur), który hetman przywiózł spod Chocimia w 1673 roku.

Wzgórze Giedymina

Po wyjściu ze świątyni, poszliśmy ulicą Tadeusza Kościuszki pod Wzgórze Giedymina, na które można wjechać kolejką linową (koszt ok. 2 euro) lub wejść pieszo. Do góry udałem się kolejką, a schodziłem o własnych nogach. Podróż na górę trwa dosłownie chwilę.

Wilno wzgórze giedymina kolejka
Na górę możemy iść na piechotę lub wjechać kolejką za ok. 2 euro
wilno wzgórze giedymina kolejka
Jedziemy do góry

Ze wzgórza roztacza się przepiękny widok na Wilno, zarówno na Stare Miasto, jak i na nowszą jego część. Patrząc na Stare Miasto ze Wzgórza, czy też Góry Giedymina (różni ludzie, różnie nazywają to miejsce), uwagę przykuwa ilość świątyń różnych wyznań. W samym Wilnie jest ich podobno kilkadziesiąt.

Wilno Wzgórze Giedymina widok z brzegu Wilejki
Wzgórze Giedymina widok z brzegu Wilejki

Wzgórze to, jest wg legendy, miejscem założenia miasta. Niegdyś znajdował się tutaj Zamek Górny, który został zniszczony w 1660 roku podczas wojny polsko-rosyjskiej. Do dnia dzisiejszego zachowała się tylko jedna z trzech murowanych baszt, baszta zachodnia, zwana także Basztą Giedymina. W jej wnętrzu mieści się małe muzeum oraz taras widokowy. Niestety w momencie mojego zwiedzania wzgórza, baszta była zamknięta. Mimo to widok ze wzgórza i tak robi wrażenie. Z resztą sami zobaczcie.

Bazylika archikatedralna św. Stanisława i św. Władysława i płyta Stebuklas

Jak już wspominałem, ze wzgórza schodziłem o własnych nogach. Potem wraz z grupą udałem się na pod bazylikę archikatedralną. Po drodze mijaliśmy Pałac Władców oraz pomnik Giedymina.

Wilno Pałac Władców
Pałac Władców
Wilno Pomnik Giedymina
Pomnik Giedymina

Po dotarciu pod świątynię, okazało się, że trwa właśnie nabożeństwo (to miało stać się tradycją tego wyjazdu – zwiedzamy świątynię – trwa akurat nabożeństwo). Jako że bazylika jest najważniejszym kościołem katolickim na Litwie, nie chciałem osobiście przeszkadzać i jak wielu z mojej grupy czekałem cierpliwie, aż msza dobiegnie końca. W tak zwanym “międzyczasie” niektórzy kręcili się na płycie “Stebuklas”, co po polsku znaczy cud.

Jest to jedna z płyt chodnikowych na placu katedralnym (znajduje się między bazyliką a dzwonnicą). Jeśli chcecie, aby zdarzył się cud, to musicie stanąć na płycie, pomyśleć życzenie i obrócić się o 360 stopni. Podobno, życzenia zawsze się spełniają. Moje, póki co się nie spełniło jeszcze…

Wilno Płyta Stebuklas
Płyta Stebuklas – stań, pomyśl życzenie, obróć się o 360 stopni.

Po dłuższej chwili msza dobiegła końca, a my mogliśmy zwiedzić świątynie.

Ten najważniejszy kościół na Litwie, został zbudowany w stylu klasycystycznym. Na przestrzeni wieków zmieniał swój wygląd. Najpierw była to katedra drewniana, później gotycka i barokowa. Obecny wygląd świątynia zawdzięcza Wawrzyńcowi Gucewiczowi, który zrujnowaną przez Szwedów w 1706 roku, barokową katedrę, zamienił na monumentalny gmach w stylu klasycystycznym.

We wnętrzu świątyni znajdują się groby kilku królów i królowych Polski oraz książąt i księżnych litewskich. Pochowani są tam między innymi: Aleksander Jagiellończyk – król Polski w latach 1501-1506, Elżbieta Habsburżanka – królowa Polski w latach 1543-1545, Barbara Radziwiłłówna – królowa Polski w latach 1543-1545 oraz serce króla Polski – Władysława IV Wazy.

Na tym skończył się pierwszy dzień zwiedzania Wilna. Na następny dzień mieliśmy zaplanowany spacer po Starym Mieście i cmentarzu na Rossie z polskojęzycznym przewodnikiem, ale to już materiał na kolejny post.

]]>
https://przygodyprzemka.pl/wilno-w-trzy-dni-dzien-1/feed/ 0