fotografia – PrzygodyPrzemka.pl https://przygodyprzemka.pl - pieszo, rowerem, z aparatem Wed, 21 Aug 2024 20:55:35 +0000 pl-PL hourly 1 https://przygodyprzemka.pl/wp-content/uploads/2020/12/cropped-pzfavn-1-32x32.png fotografia – PrzygodyPrzemka.pl https://przygodyprzemka.pl 32 32 Nowy Dwór Mazowiecki – wieczorny fotospacer po mieście https://przygodyprzemka.pl/nowy-dwor-mazowiecki-wieczorny-fotospacer/ https://przygodyprzemka.pl/nowy-dwor-mazowiecki-wieczorny-fotospacer/#respond Sat, 29 Jul 2023 07:00:00 +0000 https://przemekzwiedza.pl/?p=4638 Nowy Dwór Mazowiecki to miasto, w którym mieszkam. Często spaceruję po nim. Niedawno postanowiłem sobie przypomnieć jak to jest, kiedy fotografujesz wczesnym wieczorem. Ostatni raz, po zachodzie słońca fotografowałem chyba w Krakowie. Możesz o tym przeczytać tutaj.

[...]

Czytaj więcej from Nowy Dwór Mazowiecki – wieczorny fotospacer po mieście

]]>
Nowy Dwór Mazowiecki to miasto, w którym mieszkam. Często spaceruję po nim. Niedawno postanowiłem sobie przypomnieć jak to jest, kiedy fotografujesz wczesnym wieczorem. Ostatni raz, po zachodzie słońca fotografowałem chyba w Krakowie. Możesz o tym przeczytać tutaj.

A okazji ku fotografii wieczornej czy nocnej ostatnio mam sporo, bo nienawidzę upałów. Muszę mieć w DNA jakieś geny ludzi z północy Europy, bo gdy termometr pokazuje ponad 25 stopni Celsjusza, jestem nie do życia. Dlatego na rower lub spacer z aparatem fotograficznym wychodzę koło godziny 18.

Nowy Dwór Mazowiecki – miasto w widłach dwóch rzek

Nowy Dwór Mazowiecki leży w widłach dwóch rzek. Narwi, która na wysokości Twierdzy Modlin wpada do Wisły. Niedaleko jest jeszcze trzecia rzeka – Wkra, która wpada do Narwi na terenie gminy Pomiechówek. Więc jak są rzeki, to są i mosty. W okolicy są trzy: jeden na Narwi, dwa na Wiśle. Tego dnia wybrałem most im. Pancera, czyli ten, który rzucony jest nad Narwią.

Nowy Dwór Mazowiecki - wieczorny fotospacer po mieście
Nowy Dwór Mazowiecki – ulica Warszawska, widok na budujący się budynek “Warszawska Sky”

Najpierw poszedłem na most im. Pancera, gdzie chciałem sfotografować Narew w centrum Nowego Dworu Mazowieckiego w tle. Jednak brak statywu i zbliżający się zmierzch, spowodował, że z 15 zdjęć, które zrobiłem na moście, może ze 3 są ostre. Niby autofokus w moim D3100 działa na ogół przyzwoicie, ale jak się potem okazało, przełączenie się na ostrzenie manualne, trzeba było wdrożyć już od samego początku. No cóż, nie popełnia błędów tylko ten co nic nie robi.

Nowy Dwór Mazowiecki - wieczorny fotospacer po mieście
Widok z mostu im. Pancera na Twierdzę Modlin – najlepiej widoczna Wieża Biała górująca nad Narwią
Nowy Dwór Mazowiecki - wieczorny fotospacer po mieście
Powrót do domu… most im. Pancera na Narwi
Nowy Dwór Mazowiecki - wieczorny fotospacer po mieście
Kolejny rok, kiedy Narew ma niski stan.

Pociągi widmo 🙂

Wracając z mostu nad Narwią słyszałem i widziałem, że co chwila przejeżdżają pociągi, a że wiadukt kolejowy jest niedaleko, to postanowiłem się tam przejść. W głowie miałem pomysł na zdjęcia torowiska i pociągu, który przez długi czas naświetlania będzie rozmazany, a z jego przednich i tylnych świateł powstaną smugi.

Niestety plan spalił na panewce, bowiem póki byłem w ruchu, to pociągi jeździły raz w jedną, raz w drugą stronę. Kiedy doszedłem na miejsce… pusto. Przerwa w ruchu kolejowym, a dopiero co przejechało po sobie chyba ze 4 składy. Po 10 minutach oczekiwania, a nuż coś przejedzie, postanowiłem wracać. W sumie to i dobrze, bo pewnie by i tak zdjęcia nie wyszły, bo nie chciało mi się targać statywu ze sobą. Tylko gdzieś w środku mnie, mała cząstka wkurzała się, kiedy słyszałem przejeżdżające pociągi.

Fotografia po zmroku – nie masz statywu? Kombinuj!

Zacząłem wracać ku centrum miasta. Swój spacer chciałem skończyć w parku Wybickiego, gdzie znajduje się podświetlana fontanna, która miała być kolejnym królikiem doświadczalnym w mojej fotograficznej edukacji.

Nowy Dwór Mazowiecki - wieczorny fotospacer po mieście
Nie masz statywu? To kombinuj.

Zanim do niej doszedłem postanowiłem poświęcić chwilę uwagi budynkowi kościoła pw. św. Michała Archanioła, który od dłuższego czasu chciałem sfotografować wieczorem bądź w nocy. Ściemniało się coraz bardziej, więc za statyw posłużyła mi najpierw ławka w parku, potem kostka brukowa i mój DIY uchwyt na nadgarstek, który podłożyłem pod obiektyw, aby osiągnąć odpowiednią pozycję aparatu.

Nowy Dwór Mazowiecki - wieczorny fotospacer po mieście
Wykorzystałem ławkę jako statyw.

Kiedy znudziło mi się kucanie, postanowiłem w końcu podejść do tej fontanny. O ile ze zdjęć kościoła jestem w miarę zadowolony, to ze zdjęć fontanny z podświetleniem LED już nie do końca. Przy najbliższej okazji muszę tam wrócić, by ponowić próbę.

Spacer oceniam jako interesujący. Przez około 5km marszu odkryłem na nowo fotografowanie wieczorem i nocą. W planach mam jeszcze nie jeden spacer po Nowym Dworze Mazowieckim. Tylko następnym razem wezmę ze sobą statyw.

Na koniec, zapraszam Cię na mojego Instagrama, gdzie publikuję więcej zdjęć.

]]>
https://przygodyprzemka.pl/nowy-dwor-mazowiecki-wieczorny-fotospacer/feed/ 0
Historia jednego zdjęcia – Międzyzdroje https://przygodyprzemka.pl/hjz-miedzyzdroje/ https://przygodyprzemka.pl/hjz-miedzyzdroje/#respond Thu, 10 Jan 2019 09:00:05 +0000 https://przemekzwiedza.pl/?p=3445 Po skończonej imprezie Pyromagic 2018 (piszę o niej tutaj), prosto ze Szczecina pojechałem do Międzyzdrojów. Nie wybrałem się tam bynajmniej po to, żeby leżeć plackiem na plaży, bo tego nienawidzę. Nienawidzę się opalać, więc bierne leżenie cały dzień na plaży nie jest dla mnie.

[...]

Czytaj więcej from Historia jednego zdjęcia – Międzyzdroje

]]>
Po skończonej imprezie Pyromagic 2018 (piszę o niej tutaj), prosto ze Szczecina pojechałem do Międzyzdrojów. Nie wybrałem się tam bynajmniej po to, żeby leżeć plackiem na plaży, bo tego nienawidzę. Nienawidzę się opalać, więc bierne leżenie cały dzień na plaży nie jest dla mnie.

Wybrałem Międzyzdroje z myślą o fotografowaniu wschodów i zachodów słońca. Miałem także nadzieję na uchwycenie aparatem spadających meteorytów z roju Perseidów.

Niestety, to co sobie zaplanowałem, nie udało się mi zrealizować.

międzyzdroje
Kiedy tylko wchodziłem na plażę z myślą o fotografii, niebo zasłaniały chmury

Pierwszego wieczoru, niebo zachmurzone, więc z fotografowania zachodu słońca, a tym bardziej Perseidów nici. Następnego poranka, Międzyzdroje przywitały mnie taką samą sytuacją. W ciągu dnia była idealna pogoda, ciepło, słoneczko miło grzało, niebo było wolne od chmur. Nadszedł wieczór – znowu rozczarowanie, chmury jak na złość przysłoniły niebo.

Jedynym plusem, tego krótkiego pobytu nad Bałtykiem było to, że odpocząłem, a i zatoki, na które w minionym roku narzekałem nazbyt często, przestały dawać o sobie znać.

Historia jednego zdjęcia, to nowa seria postów, w których będę zamieszczał jedną fotografię i opisywać będę historię jej powstania.

]]>
https://przygodyprzemka.pl/hjz-miedzyzdroje/feed/ 0
Historia jednego zdjęcia – zachód słońca nad Warszawą https://przygodyprzemka.pl/zachod-slonca-warszawa/ https://przygodyprzemka.pl/zachod-slonca-warszawa/#comments Wed, 18 Jul 2018 16:44:26 +0000 http://przemekzwiedza.pl/?p=2943 Odkąd wróciłem z Zakopanego, nigdzie się nie wybierałem. Po pierwsze dlatego, że miałem sporo pracy. Po drugie, dopadła mnie alergia na pyłki i nie puszczała przez prawie dwa miesiące. Nie miałem zatem ochoty, ani tym bardziej siły na jakąkolwiek aktywność związaną z blogiem.

[...]

Czytaj więcej from Historia jednego zdjęcia – zachód słońca nad Warszawą

]]>
Odkąd wróciłem z Zakopanego, nigdzie się nie wybierałem. Po pierwsze dlatego, że miałem sporo pracy. Po drugie, dopadła mnie alergia na pyłki i nie puszczała przez prawie dwa miesiące. Nie miałem zatem ochoty, ani tym bardziej siły na jakąkolwiek aktywność związaną z blogiem.

Wraz z nastaniem lipca, powróciły siły i chęci do działania. Pogoda raczej w kratkę, więc nie planowałem żadnego dalszego wypadu. Skupiałem się raczej na najbliższych i trochę dalszych okolicach mojego miejsca zamieszkania. Na lipcowej karcie, mojego kalendarza, gości zachód słońca. Zrobiłem je rok temu, nad Narwią, mniej więcej w lipcu. Im dłużej patrzyłem na nie, tym większą miałem chrapkę na kolejny zachód słońca. Tylko w innej scenerii, żeby nie było nudno.

Wytypowałem sobie miejsce na warszawskim odcinku Wisły, po praskiej stronie, praktycznie pod Mostem Śląsko-Dąbrowskim, w dodatku z widokiem na Stare Miasto. Zachodząca tarcza słoneczna, była na prawo od Zamku Królewskiego, więc zdjęcia zapowiadały się ciekawie.

Niestety kadr, który sobie zaplanowałem w głowie nie wyszedł tak, jak go widziałem oczami wyobraźni. Prezentuję zatem Wam inny. Zamiast widoku na Starego Miasto, widok na Nowe Miasto, z zarysem charakterystycznego wieżowca Intraco po lewej stronie oraz z wieżą kościoła Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, prawie w centrum kadru.

Historia jednego zdjęcia zachód słońca nad Warszawą
Zachód słońca widziany z praskiego brzegu Wisły, z widokiem na Nowe Miasto

Aby zrobić powyższe zdjęcie, potrzebowałem dwóch dni. Pierwszego dnia, pogoda nie była najlepsza do fotografowania zachodu słońca, zbyt dużo chmur. Drugiego dnia, też aura nie była odpowiednia, bowiem z kolei było zbyt mało chmur, które wg mnie są bardzo pożądane kiedy fotografujesz zachód słońca, bowiem z jednej strony światło zmienia ich barwę, podkreśla kształt, z drugiej dodają dynamiki kadrowi. Zdjęcia zachodu słońca bez chmur jest przeważnie nudne.

W to miejsce, pewnie szybko nie wrócę, ponieważ podobnie jak nie lubię czytać w kółko tych samych książek, tak samo nie przepadam za tymi samymi kadrami. Może za parę lat? Póki co, w mojej głowie rodzą się pomysły na następne wycieczki i kolejne kadry.

Historia jednego zdjęcia, to nowa seria postów, w których będę zamieszczał jedną fotografię i opisywać będę historię jej powstania.

]]>
https://przygodyprzemka.pl/zachod-slonca-warszawa/feed/ 1